Piątek, 19 lipca 2024

Recenzja Huawei P20 Lite - niezły telefon ze średniej półki w zbyt wysokiej cenie

20 sierpnia 2022

Huawei P20 Lite pojawił się w naszym kraju w marcu tego roku. Przez trzy tygodnie smartfon był moim codziennym towarzyszem. W tym czasie stawiał czoła wielu wyzwaniom. Jak w testach wypadł najnowszy smartfon średniej klasy z Chin? Czy warto zdecydować się na jego zakup? Cieszymy się, że wpadliście do nas!

Krótkie wprowadzenie do Huawei P20 Lite

Popularne smartfony Huawei z przyrostkiem "Lite" cieszą się dużą popularnością. Nie są to najbardziej przystępne cenowo telefony budżetowe czy ze średniej półki, ale liczne reklamy i oferty operatorów sprawiły, że cieszą się one dużą popularnością. Nie zapominajmy, że nie każdy wymaga niesamowitej wydajności czy wyników na poziomie setek tysięcy w testach benchmarkowych. Huawei P20 Lite został zaprojektowany z myślą o tej konkretnej grupie osób. Nie potrzebują oni urządzenia o niesamowitej wydajności. Chcą po prostu wyważonego urządzenia. Ten plan się sprawdził. Na to pytanie można odpowiedzieć według mnie prostym "tak". Nie zapominajmy jednak, by zacząć od początku.

Kilka faktów o P20 Lite, czyli specyfikacja P20 Lite

  • Ekran IPS LCD o przekątnej 5,84 cala, rozdzielczości 2280 x 1080 pikseli i proporcjach 19:9. Gęstość pikseli na poziomie 432 pikseli na cal
  • Ośmiordzeniowy procesor HiSilicon Kirin 659 taktowany zegarem 2,4 GHz na rdzeń.
  • Układy graficzne Mali-T830 MP2.
  • 4 GB RAM
  • 64 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzyć za pomocą kart microSD o pojemności do 256 GB.
  • Aparaty tylne: 16 Mpix + 2 Mpix.
  • Przedni aparat: 16 MPix
  • Android 8.0 z EMUI 8.0
  • Bateria 3000 mAh.
  • Inne: NFC, Bluetooth 4.2 i USB Type-C.

Zawartość opakowania

W pudełku nie znajdziemy nic nadzwyczajnego. W pudełku znajduje się telefon, ładowarka, kabel USB typu C, papiery oraz igła do wyjmowania tacki na kartę SIM. Całość zamknięta jest w białym kartonie, który na swojej górnej części posiada logo producenta. Jedyne czego brakuje to jakiegokolwiek rodzaju pokrowca, nawet najprostszych silikonowych plecków. Nie zapewnią one pełnej ochrony, ale wystarczą na pierwsze kilka dni, dopóki nie zakupicie czegoś solidniejszego. W opakowaniu nie znajdziemy słuchawek, ale w dzisiejszych czasach staje się to standardem.

Jakość i design

Huawei tworząc serię P20 poszedł tropem iPhone'a X. Średniej wielkości urządzenie Huawei jest jednak bardziej wąskie od modelu Apple. To rozwiązanie ma zarówno zwolenników, jak i krytyków. Chwilę zajęło mi przyzwyczajenie się do niego, ale Huawei P20 Light wygląda świetnie. Przód i tył P20 Lite pokryte są szkłem. Ramki wykonane są z matowego metalu. Estetycy mogą uznać, że tył jest bardzo podatny na zabrudzenia.

Z tyłu urządzenia znajduje się podwójny aparat, który wystaje poza korpus. Pod nim znajduje się dioda LED podświetlenia. Na środku tylnej obudowy umieszczono czytnik linii papilarnych. Dolna krawędź mieści USB Type-C, głośnik oraz złącze słuchawkowe. Wszystko to sprawia świetne wrażenie. Choć nie jest to model flagowy, to jakość wykonania jest dobra jak na tę cenę.

Ekran

Huawei P20 Lite ma 5,84-calowy ekran o rozdzielczości Full HD+ (2280x1080 pikseli). Producent pozwala też użytkownikom na zmianę rozdzielczości na HD+. Wpłynie to na jakość wyświetlacza, ale zwiększy też czas pracy na baterii. W górnej części wyświetlacza znajduje się notch. Możemy je wyłączyć za pomocą ustawień. Nadal będziemy mogli dostrzec różnicę między notchem (i resztą czarnego paska), ponieważ korzystamy z wyświetlacza typu IPS, a nie AMOLED.

Na plus należy zaliczyć bardzo małą jasność i świetne kąty widzenia. Kolory są też dobrze nasycone. Jedyny problem z wyświetlaczem Huawei P20 Lite to jego maksymalna jasność. Maksymalna jasność telefonu była problemem w ostatnich tygodniach, ponieważ mieliśmy zbyt dużo słońca. Jest to jedyny problem, jaki znalazłem z wyświetlaczem urządzenia.

Bateria

Dla mnie czas pracy na baterii to najważniejszy aspekt. Jak P20 Lite wypadł w realnym życiu? Słabo, momentami i przeciętnie. Normalne użytkowanie dało mi około 4-4,5 godziny czasu włączenia ekranu. Przekładało się to na jeden dzień użytkowania. Znacznie gorsze wyniki miałem przy włączonym Bluetooth lub włączonej lokalizacji. SoT spadł do zaledwie 3-3,5 godziny. To nie wystarczyłoby na cały dzień użytkowania. Huawei oferuje szybkie ładowanie dla P20 Lite. Akumulator o pojemności 3000 mAh naładujemy w 1,5 godziny na poziomie od 0% do 100%.

Aparat

Pod względem zdjęć jest świetnie. Kolory są żywe, a szczegóły dobrze odwzorowane. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Powiększenie zdjęcia ujawni nieostre krawędzie i szumy. Nie zmienia to jednak faktu, że zdjęcia wykonane za pomocą Huawei P20Lite będą wystarczająco wyraźne, by zobaczyć je na większym ekranie lub opublikować w mediach społecznościowych. Przy słabszym oświetleniu jest to jeszcze do zaakceptowania.

Przednia kamera wypadła w testach bardzo dobrze. Zdjęcie selfie jest akceptowalne i powinno zadowolić większość statystycznych użytkowników. Aplikacja aparatu od Huawei zawiera tryb profesjonalny (możliwość dostosowania ostrości, ISO i czasu naświetlania), tryb portretowy, efekt rozmycia oraz takie funkcje jak HDR i malowanie światłem.

Życie codzienne z Huawei P20 Lite

Zacznijmy od testów benchmarkowych. Choć nie przywiązuję do nich zbyt dużej uwagi, to wiem, że dla wielu użytkowników są one ważne przy wyborze nowego telefonu. Huawei P20Lite w testach benchmarkowych AnTuTu i GeekBench 4 uzyskał wynik 85855 punktów. Uzyskał 919 punktów w trybie jednordzeniowym i 3599 w wielordzeniowym. Nie są to nadzwyczajne wyniki biorąc pod uwagę cenę tego smartfona. Podobne wyniki osiąga Xiaomi Redmi 5 Plus, który kosztuje w Polsce 749 zł, a w zależności od wersji 849 zł.

Huawei P20 Lite był przyjemny w użytkowaniu. Smartfon dobrze radził sobie z mediami społecznościowymi i przeglądaniem internetu. Nie najlepiej radził sobie podczas grania w gry. Można było zauważyć spadki klatek, a telefon szybko się nagrzewał. Sporadycznie zdarzały się przycięcia animacji i błędy. Jeden z takich błędów widać na poniższym zdjęciu. Jest to problem, który Huawei powinien naprawić. Zdarzało się, że taki komunikat pojawiał się niemal codziennie. Jest to jedyny błąd w EMUI 8. Poza tym system działa dobrze.

Najnowszy mid-ranger od chińskiego giganta jest zaskakująco dobry. I to zarówno przez głośnik, jak i przez słuchawki. Dźwięk jest wyraźny i czysty. Co prawda nie jest na poziomie, który zadowoli audiofilów, ale i tak jest bardzo dobrze jak na tańsze urządzenie. Fenomenalne rozpoznawanie twarzy to największy plus. P20 Lite pozwala na wykorzystanie rozpoznawania twarzy do odblokowania telefonu. Nawet w słabych warunkach oświetleniowych urządzenie rozpoznaje nas bez problemu. Huawei P20 Lite to bardzo ciekawe urządzenie, które choć ma pewne wady, to wciąż może się podobać.